środa, 6 marca 2013

WAŻNE!!!

Chyba nie muszę nic dodawać? Niedożywiona jestem, więc idę coś skonsumować :P

35 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. :) to co? teraz ważymy się już bez obaw?

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Ta informacja może zrewolucjonizować świat kobiet! nasze spojrzenie na życie i słodycze! Czułam się w obowiązku ją Wam przekazać :D

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. No widzisz! Teraz już wiesz, jak powinnaś to robić :)

      Usuń
  4. no to ja se teraz nareszcie, bez obaw, wagę mogę kupić.... jesoooo, moja pierwsza własna waga :)))))

    OdpowiedzUsuń
  5. a co, jak niby Wy się ważycie? chyba nie na stojąco !!! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ha! Prawda najprawdziwsza najoczywiściejsza !

    OdpowiedzUsuń
  7. No dobrze. Ale zasadnicze pytanie brzmi: PO CO w ogóle się ważyć?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masochiści tak mają :)

      Usuń
    2. Ale co może być masochistycznego (albo nie) w ważeniu się? Po prostu jest to czynność o tyle obojętna i absurdalna, że do niczego tak naprawdę nie służy. Sensowne zastosowanie widzę tylko jedno - sprzedawanie się na wagę zamiast na sztuki :))

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. I bardzo dobrze! Możesz to rozpropagować wśród innych nieuświadomionych kobiet!

      Usuń
    2. A na pewno. Jak tylko wrócę do pracy.

      Usuń
    3. Ja ze swojej jeszcze nie wyszłam dzisiaj :) oby mi się to opłaciło

      Usuń
    4. Oby, czego szczerze życzę... :D

      Usuń
  9. Odpowiedzi
    1. Podobno działa :) moja koleżanka już zaczęła jeść, bo ma niedowagę i to poważną :)

      Usuń
  10. To dlatego ta moja waga zawsze pokazywała nie tyle kg na ile wyglądam!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja się nie ważę ;-)
    Jak czuję, że trochę mi przybyło to biorę się za siebie ;-)
    Ale fajny ten rysuneczek :)

    OdpowiedzUsuń
  12. a ja całe życie się męczyłąm.... niepotrzebnie....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odejdź więc w pokoju i nie męcz się więcej :))) spać! Kto to widział, żeby o tej porze przy kompie siedzieć?

      Usuń
  13. Dzięęęęęęki. Czyli nie jest ze mną tak źle!!!!!!! Nobla dla Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. To ja też niedoinformowany byłem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. poinformuj więc wszystkie otaczające Cię kobiety :) możliwe, że będą Ci wdzięczne za tą naukę ;)

      Usuń
  15. Cholera .... dlaczego nie widzę różnicy między wskazaniami takiego pomiaru a tego "niepoprawnego"? Albo waga za ciężka ... albo ja za lekki :P

    P.S. świetne - od razu żonie sprzedane :P

    OdpowiedzUsuń
  16. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń