piątek, 8 marca 2013

czarna d....ziura

Ech. Jestem wkurzona, zniechęcona, opadnięta do samej ziemi, zdołowana i przygnębiona. Dzień kurna kobiet - kurna.
Coś miało być, wielkiego i fajnego, cholernie pracochłonnego - a wyszło jak zwykle. Pocieszenie, że powód zdoopczenia się leży po trzeciej, niezależnej od nikogo stronie jest bardzo marnym pocieszeniem. Bardzo marnym. Napracowałam się jak dziki osioł, wszystko było dopięte, wszystko grało. Odwaliłam cholernie dużą robotę. I na 5 minut przed pierdyknęło. I o tak.
No.
Tyle w temacie.
Otrząsnę się pewnie po tej flaszce szampana, co ją miałam wypić z radości. Posłuży do zalania robaka.

38 komentarzy:

  1. hmmm... robaka to lepiej nie zalewać.... tym bardziej w czarnej dziurze, bo trudniej będzie z niej wyjść....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale jest szansa że się pod wpływem szampana obojętność zmieni w wesołość

      Usuń
  2. O to lipa......Pij tego szampana, co się ma zmarnować....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak to postrzegam. I jeszcze humor się przy tym poprawi... będę zabąbelkowana

      Usuń
  3. no nie wiem, widziałaś co się u mnie po bąbelkach działo :))) chociaż, właściwie, wesołość mnie nie opuściła... dawaj, niech Ci będzie lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to chlup! A wypadki? Ja się nigdzie nie wybieram ;) tylko zaczekam aż dzieci zasną, bo po bąbelkach może być niecenzuralnie ;)

      Usuń
  4. Coś Ci się przypaliło, kobieto? ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ehhhh... Co zrobić...
    A robaka lepiej nie zalewać, bo jak się pływać nauczy, to nawet w morzu go nie utopisz.
    Buziaki zasyłam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Próba nie strzelba... A nuż utonie?

    OdpowiedzUsuń
  7. To ja Ci życzę takiego Dnia Kobiet, jaki mam ja. Nastrój - szampański (nomen omen)!
    :)

    OdpowiedzUsuń
  8. No to zalewaj, czasem trzeba.
    Dzisiaj skosztowałam pierwszy raz w zyciu prawdziwego szampana i w najbliższym czasie nie mam zamiaru tego pić, nawet gdybym dostała za darmo :P.
    Wolę nawet te "ruskie' wina musujące. :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ruskopodobne wino musujące smakuje mi :)))) 3/4 za mną :)))) i gęba mi się śmieje :D

      Usuń
    2. "szampanskoje igristoje" czy jak to się tam pisze... całkiem niezły "szampan" na rozluźnienie :)

      Usuń
    3. Zabawiałam się z michałem ;) na okazje specjalne jest martini asti :) wogle matrini jest de best ;)

      Usuń
    4. piłam z wódką i ze sprite'm... dobre :)

      Usuń
    5. Hahahahahahahaa ale zazdroszczę :PPP

      Mam nadzieję, że głowa bardzo nie boli?? ;)

      Usuń
    6. hahahahaha no i super :)
      Mnie po tym szampanie nawalała pod kopułą i w żołądku, jak mozna takie g...no pić? Chyba za młoda jestem na takie wyrafinowane trunki, ruskie mi wchodzi jak ta lala :)

      Usuń
  9. Łatwo uciekło, trudno przyszło, nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tak nie chcę! przyszło po ciężkiej pracy i poszło po niezłej harówce. Się nie zgadzam oraz protestuję! Już pomijam fakt ile kasy mi uciekło, bo bym drugą butelkę musiała otworzyć.

      Usuń
    2. Jak pomoże to otwórz, czemu nie... :D

      Usuń
    3. Zdecydowanie wystarczy już :)

      Usuń
  10. Ciekawe czy szampan pomógł??? Mam nadzieję, że dzisiaj będziesz miała cudowny dzień tak dla równowagi. Tego Ci życzę !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomógł :) a pogoda - no trudno, zimno, wilgotno i wietrznie, ale nieważne - dzisiaj mężowie zabierają nas (3 znajome) na kolację do włoskiej knajpy :)
      A co do mojej porażki - to tak jakbyś zorganizował w 3 dni przyjęcie dla vipów na 500 osób, dograł wszystko, a potem ryps - wszystko padło na dzień przed nie z Twojej winy. Oraz nie z winy zamawiającego. Trzecia strona zawaliła i stanęła okoniem.

      Usuń
  11. P.s. I nie patrz na pogodę :)

    OdpowiedzUsuń
  12. I takie to cale nasze życie- już się człowiek cieszy, ż jest super, ale nie, musi coś pierdyknąć, by nam za bardzo wesoło nie było.
    Ech, jakaś dziś bezhumorzasta jestem, więc nic innego nie napiszę.
    Pozdrawiam mimo to, oczywiście ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To Ci przesyłam trochę humoru z drogi na kolację z mężem :)

      Usuń
  13. Nooo, i widzisz, jednak jest fajnie ;-)
    U mnie dziś już też lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest, jest, ale byłam mocno rozżalona z powodu porażki :) bo gdyby to jeszcze była moja wina... okej, plułabym sobie w brodę, ale nie... wina nie leżała po naszej stronie. Mus przejść nad tym do porządku

      Usuń
  14. No dobra. Będzie dość. Wyłaź już z tej czarnej dziury!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wylazłam, ino troszkę zajętość mnie wzięła we władanie :)

      Usuń