piątek, 1 sierpnia 2014

nie ma mnie

Mózg mi się zlasował. Trochę go wyparowało. Wrócę, jak odrośnie. Albo się na powrót skropli. Tygrys jest ugotowany w sosie własnym i to nie jest fajne. Nie umiem sklecić rozsądnie kilku zdań, bo mi się wszystko plącze. Post wakacyjny się tworzy (co to był ten urlop???????????? miałam go wogle??????????)

11 komentarzy:

  1. Ja nie miałąm i jego widmo niknie w oddali. Miał być wrzesień, ale wyjdzie doopa ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może coś Ci się uda nagle i naprędce zorganizować? Przynajmniej parę dni only for you :)

      Usuń
  2. Ugotowana na miękko i uduszona w sosie własnym pozdrawiam zza grobu, łącząc się w tym samym bólu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bul, bul, bul, z wewnętrznego kotła

      Usuń
  3. Nie jest tak źle, skoro potrafisz przyprawić o zawał serca z oddali.
    :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Tygrys, nie marudź, się weź rozepnij albo co bedzie Ci chłodniej wtedy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a Ty byś tylko kobity rozbierał!

      Usuń
    2. A Ty zrzędzisz i co lepsze jest??

      Usuń
  5. nadal nie zamienię lata z zimą :)))
    pozdrawiam słonecznie :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie! No way! Po prostu lato ciut przegięło w ostatnich dniach ;) Jakby chciało się skumulować i odbyć w ciągu tygodnia. Zapomniało, że człowiek chciałby się nim podelektować dłużej i w rozsądniejszych dawkach.

      Usuń