środa, 10 października 2012

takie tam między dzieciakami

Młoda była wczoraj u kolegi Sąsiada. Sąsiadka, słysząc ich zabawę spisała dialog między nimi. Jak nic nadaje się on na mojego kolejnego posta :)



Dialog:
Kolega Sąsiad: Młoda, no nie popychaj mnie...
Młoda: Sąsiad, skup się: masz tutaj pierścień miłości, jakby ktoś chciał Ci zrobić krzywdę, to NIE ZAWAHAJ się go użyć!
S: ale Młoda, ja mam nieśmiertelnik....
M: no to jak ktoś mnie zaatakuje, to mnie uratujesz tym nieśmiertelnikiem, dobra?
S: niestety, nieśmiertelnik PRZEZNACZONY jest dla mnie, EWENTUALNIE mogę uratować Cię pierścieniem miłości....
c.d.
M: Sąsiad, uważaj, oni mają pogniecioną bombę!
- słychać jak Sąsiad, po czym "ożywa"
S: no i teraz jak ja UMRZĘ, to Wy jesteście lekarzami i musicie stanąć nade mną i wyciąć mi nerkę albo dwie nerki, a potem zrobić PRZESTRZEP, a najlepiej to PRZESTRZEPCIE mi wątrobę...
 Ja padłam, nie wiem jak sąsiadka, bo jeszcze nie miałam okazji z nią pogadać :D

25 komentarzy:

  1. Nie ma to jak konkretny "przestrzep", a później już tylko gnieciona bomba w pierścieniu miłości, a jak to nie pomoże to nieśmiertelnikiem go!
    Nie wiem o co mi chodzi co prawda, ale czytając dialogi młodych również nie miałam pojęcia co się toczy, za to ubawiły mnie setnie;-))))

    OdpowiedzUsuń
  2. nie mam pojęcia :) Ale moja córka lubi bajkę Winks - rzecz się tyczy wróżek. Co ogląda sąsiad - nie wiem, pewnie coś w stylu spidermann albo coś... Może nieco zwariowane, ale staramy się, żeby jednak nieszkodliwe. Nie wiem, czy nie powinnam jednak zweryfikować ;) albo wypytać sąsiadkę, co im dała do picia, jedzenia lub wąchania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakieś grzybki?Może te, o których pisała Frytka:)))

      Usuń
  3. Ty film jakiś na podstawie tych dialogów nakręć :-)
    Bareja się schowa...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami jak się ich słucha, to na prawdę można paść :) tylko im wyobraźni pogratulować :) a sąsiadce refleksu, że spisała szybko

      Usuń
  4. Ahahahaha, kocham dzieciaki za takie teksty :) ja płakałam na podwórku jak Młody leciał na ratunek księżniczce na wieży samolotem F-16....Też muszę napisać...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nooo, mają te dzieci wyobraźnie, nie powiem :)

      Usuń
  5. Tak, ileż to się można od dzieci nauczyć :))) A co się uśmiałam, to moje :)))

    OdpowiedzUsuń
  6. a nie grali w jakąś grę komputerową? bo tak to mi wygląda, słyszałam czasami jak mój Młody z kolegami komentował... a "przestrzep" najlepszy :) pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no nie, młoda ogląda Winksy, a na kompie grywa w ptaszki, kotki i dorę :)

      Usuń
  7. Do mojej uczennicy dzwoni mała kuzynka z Anglii
    - Wiesz, idziemy jutro do kościoła, bo przyjeżdża biskopt.

    To zupełnie jak Twój przestrzep ;o))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przestrzep należy do sąsiada :) moje dziecko dysponuje pierścieniem miłości :D dobrze, że nie biszkopt ;) tudzież inne ciasteczko

      Usuń
  8. I właśnie dlatego (między innymi) przebywanie z dziećmi jest dla mnie niewyobrażalną męczarnią.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tam, oj tam, nie bądź taka ponura i anty nastawiona :)

      Usuń
    2. W sumie to przypomniało mi się coś z życia bachoriady, z czego do dzisiaj śmiejemy się z Tobołkową :)

      Usuń
    3. Mhm. Może to i jest myśl? Muszę usiąść i spisać :)

      Usuń
  9. W grę komputerową pewnie grali... no!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie :) sami ze sobą się bawili :) nie grają w gry i nie oglądają nieodpowiednich bajek :)

      Usuń
  10. "Mogę uratować cię pierścieniem miłości"- dobre!!! ;-))
    A ja dzieci nie mam, ale takie gadające lubię ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dali do pieca wczoraj :) a tak przy okazji - majla Ci wysłałam :)

      Usuń
  11. Mam nadzieję, że nie licytowali na allegro? :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Próbowałam, ją podciągnąć za język, w co się bawili, ale się nie dała - wstydzi się :)

      Usuń